10 kobiet, które wpłynęły na Data Storytelling

Kiedy pisałam książkę „I co z tego wynika? Opowieść o danych, które zmieniają świat, czyli Data Storytelling w akcji”, wracałam do archiwum moich materiałów, które zbieram od 7 lat. W trakcie pracy zafascynowało mnie jak ogromny wpływ na to, jak dziś opowiadamy o danych, miały kobiety. Każda z nich wniosła coś innego: strukturę, psychologię, wizualizację,…


Co ciekawe – w historii każdej z nich pojawia się ten sam wątek, który pojawił się w mojej książce i w moim doświadczeniu zawodowym – świadomość, że większość prezentacji nie działa na ludzi, nie przynosi efektów. I przekonanie, że na pewno da się coś z tym zrobić 🙂

Pomyślałam, że podzielę się z Wami 10 nazwiskami, które naprawdę warto znać — i tym, czego można się od nich nauczyć w praktyce.

1. Barbara Minto — najpierw wniosek, potem wszystko inne

Autorka The Pyramid Principle. Pracowała w McKinsey i zauważyła, że wiele analiz i prezentacji, pokazywanych na spotkaniach biznesowych, jest poprawnych, ale trudno z nich zrozumieć, o co właściwie chodzi. Dlatego najpierw sama testowała nową strukturę prezentowania informacji, a potem zaczęła uczyć konsultantów, żeby na początku formułowali wniosek, a dopiero potem pokazywali argumenty na jego poparce.

Jej koncepcja piramidy polega na tym, że komunikat powinien mieć strukturę od ogółu do szczegółu:

  • najpierw główna myśl,
  • potem kluczowe argumenty,
  • a dopiero na końcu dane i detale.

Minto podkreślała, że piramida nie jest tylko sposobem pisania, ale sposobem myślenia. Jeśli nie potrafisz ułożyć myśli w logiczną strukturę, odbiorca też jej nie zobaczy.

Najważniejsza lekcja: 👉 jeśli nie wiesz, co chcesz powiedzieć, dane Ci nie pomogą.

Krótko, zwięźle i na temat – bo biznes chce konkretu w esencjonalnej formie. A jeśli ten konkret okaże się interesujący, to wtedy poświęci uwagę szczegółom. Struktura, którą zaproponowała Barbara Minto, to jest dziś fundament moich szkoleń z Data Storytelling i tworzenia prezentacji biznesowych.

2. Barbara Tversky — mózg myśli obrazami

Psycholożka poznawcza, która prowadziła badania m.in. na Uniwersytecie Stanforda i Columbia, zajmując się tym, jak ludzie rozumieją diagramy, mapy i obrazy. Zrewolucjonizowała to, co wiemy o postrzeganiu przestrzeni, pamięci i działania. Była żoną wybitnego psychologa, Amosa Tversky’ego, który współpracował z Danielem Kahnemanem. Zatem krąg uczonych skupionych na badaniu naszej percepcji i postrzegania rzeczywistości zasiliła również wybitna kobieta.

Jej prace pokazują, że sposób, w jaki widzimy i interpretujemy wizualizacje, nie jest oczywisty — zależy od tego, jak działa nasza percepcja i pamięć. To właśnie dzięki jej badaniom wiemy, że dobrze zaprojektowany obraz może nie tylko pokazywać dane, ale pomagać w myśleniu, podejmowaniu decyzji i zapamiętywaniu informacji.

Jej wniosek: 👉 wizualizacja nie jest ozdobą. Ona pomaga myśleć.

Dobrze zrobiona infografika, diagram czy wykres potrafią wyjaśnić więcej niż 3 strony tekstu. Używanie wizualizacji szybciej uruchamia wyobraźnię i sprzyja percepcji odbiorcy. Ale to musi być robione z głową – bez zbędnych ozdób, znów sam konkret.

3. Cole Nussbaumer Knaflic — wykres ma mówić, a nie tylko wyglądać

Autorka Storytelling with Data, jednej z najważniejszych książek o wizualizacji danych w biznesie. Przez lata pracowała w Google, gdzie zajmowała się analizą i prezentowaniem danych dla osób podejmujących decyzje. To właśnie tam zobaczyła, że problemem nie jest brak danych, tylko to, że nikt nie potrafi ich jasno pokazać.

Jej podejście do Data Storytelling wzięło się z praktyki — z pracy z menedżerami, którzy nie mieli czasu analizować tabel, ale musieli szybko zrozumieć, co się dzieje. Brzmi jak sposób myślenia Barbary Minto – i słusznie.

Jej zasada jest brutalnie prosta:

👉 usuń wszystko, co nie pomaga zrozumieć wniosku.

Nie więcej kolorów. Nie więcej tabel. Nie więcej danych. Więcej sensu. Cole Nussbaumer Knaflic pokazuje jak można prosto prezentować dane, nie będąc grafikiem. Wystarczy znać podstawy i stosować kilka prostych zasad.

Okładka książki - dr Anna Martens - I co z tego wynika?

Chcesz opowiadać dane tak, by zapadały w pamięć?

Sięgnij po powieść biznesową o Data Storytelling
i przekonaj się, jak prosto można opowiadać nawet bardzo skomplikowane dane.

4. Mary Eleanor Spear — wykres ma być czytelny

Mało kto ją zna, a powinna być w każdym podręczniku. To amerykańska specjalistka wizualizacji danych, której praca z pewnością miała ogromny wpływ na nowoczesne projektowanie informacji. Przez ponad 40 lat pracowała jako analityk dla agencji rządowych w USA – i to właśnie w pracy zawodowej, na długo przed pojawieniem się komputerów i specjalistycznych programów do wizualizacji, tworzyła czytelne prezentacje danych.

Jej podręczniki z 1952 i 1969 roku stały się bibliami dla projektantów i statystyków jej czasów. To dla nas kompletnie niewyobrażalny świat, w którym ta niezwykła kobieta uczyła jak jak dobierać grubość pióra do tekstu, jak precyzyjnie docinać taśmy samoprzylepne do tworzenia linii na wykresach oraz jak ręcznie rysować idealne kreskowanie. Wszystko było robione ręcznie!

Jej najważniejsza zasada była bardzo prosta, ale wtedy była zupełnie nowa:

👉 wykres nie jest po to, żeby pokazać dane, tylko żeby pomóc je zrozumieć. Rola analityka polega na upraszczaniu złożonych procesów i przekładaniu ich na język wizualny zrozumiały dla odbiorcy.

Już w latach 50. pisała o tym, że wykres ma:

  • być prosty
  • pokazywać najważniejsze
  • nie męczyć odbiorcy

Czyli dokładnie to, z czym do dziś walczymy w wielu dashboardach i raportach.

To była duża zmiana perspektywy. Wcześniej wykres traktowano jak techniczny dodatek do raportu. Spear pokazała, że wykres jest narzędziem komunikacji.

5. Sheelagh Carpendale — wizualizacja działa wtedy, gdy mówi do człowieka

Sheelagh Carpendale przez wiele lat prowadziła badania na University of Calgary w Kanadzie, a obecnie pracuje na Simon Fraser University. Jest kanadyjską informatyczną i artystką – pasjonatką wizualizacji danych i interakcji człowiek-komputer. Przez lata prowadziła badania nad tym, jak ludzie naprawdę czytają wykresy, jak podejmują decyzje na podstawie danych i dlaczego niektóre wizualizacje działają, a inne są ignorowane.

Jej filozofia jest mi bliska, ponieważ stosuje interdyscyplinarne podejście – łączy sztuki piękne, psychologię, etnografię i informatykę, jednocześnie uwzględniając funkcjonalność i intuicyjność rozwiązań projektowanych dla użytkowników.

Najważniejsze, co wniosła do wizualizacji, to właśnie podejście skupione na użytkowniku. Pokazała, że dobra wizualizacja nie polega tylko na poprawnym przedstawieniu danych, ale na dopasowaniu formy do sposobu, w jaki ludzie myślą, patrzą i interpretują informacje.

Z jej badań wynika bardzo ważna rzecz: 👉 to, że coś jest poprawne, nie znaczy, że jest intuicyjne.

I to jest jeden z największych problemów w prezentowaniu danych. Carpendale podkreśla, że wizualizacja musi uwzględniać kontekst, doświadczenie odbiorcy i cel, w jakim dane są prezentowane. Inaczej nawet najlepsza analiza nie zostanie właściwie odczytana.

6. Giorgia Lupi — dane to nie tylko liczby, to ludzie

Włoska projektantka informacji i współzałożycielka studia Accurat w Mediolanie, a później partnerka w firmie Pentagram w Nowym Jorku. Pracowała przy projektach dla Google, IBM, The New York Times i wielu instytucji kultury, łącząc design, analizę danych i opowiadanie historii.

Twórczyni koncepcji Data Humanism. Pomysł narodził się z jej sprzeciwu wobec traktowania danych wyłącznie jako zimnych, bezosobowych liczb. W swoich projektach zaczęła pokazywać, że dane opisują ludzkie doświadczenia, emocje i decyzje, a wizualizacja może oddawać ich złożoność i głęboki sens.

Jej podejście zmieniło myślenie o danych w designie i analityce.

Najważniejsza lekcja: 👉 za każdą tabelą stoi jakaś historia.

I jeśli jej nie pokażesz, dane zostaną tylko tabelą.

7. Nadieh Bremer — wizualizacja sama opowiada historię

Nadieh Bremer to holenderska projektantka wizualizacji danych, która zaczynała od pracy w konsultingu, ale szybko odkryła, że najbardziej fascynuje ją nie sama analiza, tylko sposób pokazywania danych tak, żeby były zrozumiałe i angażujące.

Z czasem zaczęła specjalizować się w tworzeniu złożonych, interaktywnych wizualizacji, które łączą design, statystykę i narrację. Pracuje jako niezależna projektantka i współpracuje z firmami, mediami i instytucjami badawczymi na całym świecie, tworząc wizualizacje, które prowadzą odbiorcę krok po kroku. Była wielokrotnie nagradzana jako projektantka wizualizacji danych, artystka i autorka książek.

Prace Nadieh Bremer charakteryzują się kolorowymi, dynamicznymi i często geometrycznymi formami, które daleko wykraczają poza tradycyjne rozumienie wykresów. Ale to właśnie jej znak rozpoznawczy – kreatywne wizualizacje.

Jej wniosek: 👉 Dobra wizualizacja sama pokazuje, co jest ważne.

To esencja wizualizacji w Data Storytelling.

8. Shirley Wu — dane powinny być doświadczeniem

Shirley Wu to projektantka wizualizacji danych i programistka, która tworzy interaktywne projekty łączące analizę, design i opowieść. Pracowała m.in. przy projektach dla The New York Times, Google News Lab czy Observable, a jej wizualizacje często pokazują dane w sposób, który angażuje odbiorcę emocjonalnie, a nie tylko informacyjnie.

Jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w świecie wizualizacji danych. Wraz z Nadieh Bremer napisała Data Sketches. A Journey of Imagination, Exploration and Beautiful Data Visualizations. Inspiracją książki był projekt, który wspólnie realizowały w 2016 r. Projekt polegał na tym, że co miesiąc wybierały temat przewodni i dane źródłowe, a po miesiącu publikowały tworzone równolegle, niezależnie od siebie wizualizacje. W książce opisują cały proces pracy – od pozyskiwania i sprzątania danych, przez tworzenie szkiców pomysłów po gotowe wizualizacje.

Projekty Shirley Wu pokazują, że dane można przeżywać. Interaktywne wizualizacje, animacje i narracyjne prezentacje sprawiają, że odbiorca sam odkrywa historię, zamiast tylko patrzeć na gotowy wykres.

To ważna lekcja dla Data Storytelling: 👉 odbiorca musi poczuć, że coś jest ważne.

Nie tylko to zobaczyć, ale też zrozumieć, dlaczego to ma znaczenie.

9. Nathalie Henry Riche — wizualizacja jako narracja

Dr Riche to uznana badaczka związana z Microsoft Research, która skupia się na analizowaniu w jaki sposób technologie i sztuczna inteligencja zmieniają sposób w jaki przetwarzamy informacje. Zajęła się narracją w wizualizacjach, bo zauważyła, że ludzie często gubią się w danych, nawet jeśli wykresy są poprawne. Jej prace pokazują, że sama wizualizacja to za mało — odbiorca potrzebuje prowadzenia, kontekstu i kolejności, która pomaga zrozumieć sens informacji.

Jest współautorką książki Data-Driven Storytelling. To kolejna, wybitna kobieta, która łączy informatykę, z badaniami nad interakcją człowiek-AI, wizualizacją danych i percepcją.

Jej najważniejsza myśl: 👉 wizualizacja musi angażować poznawczo.

Dr Riche skupia się na poznawczych, technicznych i interaktywnych aspektach przekazu. Bardzo wyraźnie rozdziela dwa etapy pracy nad danymi: eksplorację i eksplanację. W jej podejściu wyjątkowo ważne są adnotacje tekstowe, narracja audio zsynchronizowaną z wizualizacją danych oraz ruch, czyli animowane elementy wizualizacji.

10. Nancy Duarte — prezentacja to opowieść na slajdach

Autorka Współbrzmienia i Slajdologii. Jej pasja do prezentacji zaczęła się bardzo wcześnie — jako projektantka graficzna pracowała nad slajdami dla firm technologicznych i szybko zauważyła, że większość prezentacji jest poprawna technicznie, ale kompletnie nie działa na ludzi. Zaczęła więc szukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego jedne wystąpienia inspirują, a inne nudzą.

Z czasem zbudowała własną filozofię prezentacji, opartą na analizie przemówień, filmów i klasycznych struktur narracyjnych. Zauważyła, że najlepsze prezentacje mają tę samą dynamikę co dobra historia — pokazują kontrast między tym, jak jest, a tym, jak mogłoby być.

Najważniejsza myśl: 👉 ludzie nie zapamiętują danych. Zapamiętują opowieść i zmianę.

Dlatego w jej podejściu prezentacja powinna prowadzić odbiorcę przez napięcie i rozwiązanie: problem → napięcie → wizja → rozwiązanie → wniosek.

Brzmi jak storytelling? Bo to jest storytelling.

Niezależnie od tego jak poważny i skomplikowany jest temat prezentacji – opowieść zawsze ułatwi Ci zaangażowanie odbiorców. Bo jak powiedział Chip Heath – nikt nas nie uczy wczuwać się w rozkład danych, ale od dziecka umiemy wczuwać się w opowieści.

I co z tego wynika?

O Data Storytelling powiedziano już wiele. Ale wciąż tak dużo jest do zrobienia. Żeby z naszych prezentacji, spotkań, konferencji zniknęły nieczytelne wykresy, nudne wystąpienia i wielostronicowe zestawienia, które nie prowadzą do decyzji. Jak widzisz, mamy się od kogo uczyć 🙂

Data Storytelling polega na tym, żeby ktoś po naszej analizie naprawdę zrozumiał, co się dzieje, dlaczego to ważne i co trzeba zrobić. Dlatego właśnie napisałam książkę I co z tego wynika? Opowieść o danych, które zmieniają świat, czyli Data Storytelling w akcji.

To nie jest podręcznik z wykresami. To historia o tym, że dane zaczynają mieć sens dopiero wtedy, kiedy ktoś potrafi je opowiedzieć. Jeśli chcesz zobaczyć, o czym dokładnie jest ta książka, zajrzyj tutaj: www.annamartens.pl/icoztegowynika/

Książka jest dostępna w wersji papierowej, jako ebook i audiobook, więc możesz wybrać tą, która najbardziej odpowiada Twoim gustom. I jest moim wkładem w to, co kobiety wnoszą do Data Storytelling 🙂


Newsletter

Zapisz się na newsletter – warto!

Bez spamu. Bez motywacyjnych sloganów. Bez owijania w bawełnę. Praktyczna wiedza poparta badaniami i doświadczeniem.

Raz w miesiącu piszę o konkretnych metodach, narzędziach, rozwiązaniach i realnych sytuacjach w komunikacji, rozwoju i zarządzaniu.

Dr Anna Martens
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.