W praktyce oznacza to, że prezentacje danych są zbyt złożone, nasycone technicznym językiem i często pozbawione spójnej narracji. W efekcie odbiorca nie tylko nie wyciąga właściwych wniosków, ale często całkowicie traci koncentrację i zainteresowanie.
Jak objawia się klątwa wiedzy w prezentacjach danych?
Z mojej pracy z zespołami analitycznymi wynika, że problem ten przybiera kilka charakterystycznych form:
- nadmiar informacji – prezentowanie zbyt wielu wskaźników, bez selekcji,
- brak kontekstu – analizy oderwane od rzeczywistości decyzyjnej odbiorcy,
- hermetyczny język – skróty myślowe, niezrozumiałe sformułowania,
- błędna struktura – brak głównego przekazu lub logicznej kolejności wniosków.
Często przyczyną tych błędów nie jest brak kompetencji, lecz presja czasu oraz przekonanie, że „dobre dane obronią się same”. W praktyce – nie obronią się nigdy bez dobrej narracji. Bo odbiorcy czekają na wnioski, konkretną wartość.
Jak temu przeciwdziałać?
Jednym z najprostszych narzędzi do weryfikacji poziomu zrozumiałości prezentacji jest adaptacja metody Feynmana – znanej głównie z dydaktyki.
- Wybierz jeden kluczowy temat prezentacji.
- Spróbuj wytłumaczyć go osobie spoza branży, używając prostych analogii.
- Zwróć uwagę na momenty, w których musisz się zatrzymać lub dopowiedzieć coś więcej – to właśnie obszary ryzyka komunikacyjnego.
Dodatkowo, przed każdym wystąpieniem lub prezentacją warto zadać sobie pytanie pomocnicze:
Jeśli ta prezentacja mogłaby odpowiedzieć tylko na jedno pytanie – to jak ono brzmi?

Chcesz opowiadać dane tak, by zapadały w pamięć?
Sięgnij po powieść biznesową o Data Storytelling
i przekonaj się, jak prosto można opowiadać nawet bardzo skomplikowane dane.
To ćwiczenie zmusza do uproszczenia przekazu i skupienia się na celu komunikacyjnym, a nie na formie.
Przykład z praktyki?
W jednej z organizacji, z którą pracowałam, zespół przygotował 42-slajdową prezentację danych sprzedażowych dla zarządu. Slajdy były szczegółowe, poprawne i przemyślane – ale nie było w nich historii. Po wspólnej pracy prezentacja została skrócona do 8 slajdów, opartych o konkretną narrację i jasno postawiony cel. Spotkanie trwało krócej niż zwykle, ale przyniosło konkrety i decyzje, których wcześniej brakowało.
Zmiana nie polegała na uproszczeniu danych, ale na nadaniu im właściwej formy. Bo w prezentacjach sekretem jest często właśnie prostota. Zwłaszcza w prezentacjach biznesowych, których na co dzień tworzy się we wszystkich firmach dziesiątki.
Od czego zacząć?
Wiem, powtarzam to za każdym razem – jeśli już znasz moje szkolenia, to wiesz jak brzmią te kroki 🙂
- Określ cel prezentacji
- Zastanów się kto jest odbiorcą i na jakie pytania szuka odpowiedzi
- Wybierz dane, które na te pytania odpowiadają
- Ułóż strukturę argumentacji
- Opakuj to w ciekawą historię
Powodzenia!

